Niedzielny, finałowy etap węgierskich zawodów XLavina IV. Rábaköz Cup nie wpłynął na zmianę wyglądu klasyfikacji grupy T2, w której rywalizowali Paweł Molgo i Janusz Jandrowicz. Zawodnicy NAC Rally Team zajęli ostatecznie piąte miejsce. Druga z rajdówek zespołu, ciężarowy Unimog, którym startowali Piotr Domownik i Ernest Górecki, zwyciężyła w grupie T4, jednak jej jedyny rywal, węgierska Scania, w ogóle nie osiągnęła mety.
Zespół NAC Rally Team dotarł do półmetka zawodów XLavina IV. Rábaköz Cup, które na Węgrzech, w okolicach miejscowości Kapuvar, zgromadziły środkowoeuropejską czołówkę zawodników cross-country. Wyniki rajdu zaliczane są do klasyfikacji Rajdowych Mistrzostw Polski Samochodów Terenowych oraz Pucharu FIA CEZ.
W dniach 11-13 maja w węgierskim Kapuvárze odbędzie się rajd XLavina IV. Rábaköz Cup, który zainauguruje tegoroczne Rajdowe Mistrzostwa Polski Samochodów Terenowych oraz rywalizację o Puchar FIA-CEZ. Tytułu Mistrza Polski grupy T2 bronić będzie Paweł Molgo, a o zwycięstwo w grupie ciężarówek walczyć będzie Piotr Domownik. Obaj zawodnicy NAC Rally Team myślami będą jednak przy starcie w lipcowym maratonie Silk Way Rally.
Po trudach nocnego, czwartego etapu MT Rally 2012 uczestników rajdu wreszcie spotkała zasłużona nagroda. Rano budziły ich ze snu promienie gorącego, wiosennego słońca! Będący w zmowie z Naturą organizator, przewidując zmęczenie i miarkując narastające trudy rajdu, pozwolił wszystkim wstać im nieco później. O leniuchowaniu mowy jednak nie było – na sobotę zaplanowano najdłuższy etap, po którym poznaliśmy zwycięzców rajdu.
Gdyby wydarzenia na MT Rally 2012 rozrywały się według scenariusza, jego autorowi z pewnością należałby się statuetka Oscara. Jesteśmy bowiem świadkami thrillera (dla niektórych horroru), pełnego zaskakujących zwrotów akcji, który rozpoczął się od hitchcockowskiego „trzęsienia ziemi”, a obecnie gna w zawrotnym tempie ku porywającemu finałowi. I jak to w thrillerze – gdy widz przeczuwa już koniec, następuje nagła wolta, która wszystko zmienia.
165-kilometrowy etap II rajdu MT Rally, z którym zawodnicy zmagali się w czwartek na poligonie w Drawsku Pomorskim, był dla ich maszyn poważnym sprawdzianem wytrzymałości i siły. Nie wszystkim udało się go zaliczyć. Awarie nie omijały nawet głównych faworytów rajdu.
Na długim, wyczerpującym etapie niemal każdą załogę spotkała mniejsza lub większa przygoda – z mniej lub bardziej pomyślnym finałem. W aucie liderów klasy Sport – Roberta Kufla i Dominika Samosiuka – tuż po przekroczeniu linii mety zgasł silnik – w baku nie było już ani jednej kropli paliwa.
Ponad 180 terenowych załóg rozpoczęło we środę zmagania na poligonie w Drawsku Pomorskim o zwycięstwo w maratonie MT Rally 2012. Szybki prolog oraz niezwykle syty etap nocny sprawiły, że na twarzach zawodników zagościły szerokie uśmiechy.
Blisko 200 załóg i prawie 700 kilometrów terenowej trasy wyznaczonej na poligonie w Drawsku Pomorskim to fakty, które pozwalają tytułować MT Rally 2012 największym polskim rajdem off-roadowym. Zawody rozpoczną się we środę (11 kwietnia) i potrwają do soboty (14 kwietnia).
MT Rally 2012 przejdzie do historii nie tylko ze względu na rekordową liczbę uczestników, ale również z powodu istotnego wzrostu jego znaczenia na arenie międzynarodowej. W tym roku obok najlepszych polskich zawodników o zwycięstwo walczyć będą również Niemcy (54 załogi), Holendrzy (18), Duńczycy (17), Austriacy (3), Francuzi (3) i Szwedzi (1).
Zaledwie kilkunastu kilometrów zabrakło Pawłowi Molgo i Januszowi Jandrowiczowi, by ukończyć na dobrej pozycji rajd Italian Baja – pierwszą rundę Pucharu Świata FIA w rajdach cross-country. Niestety na finałowym odcinku specjalnym awaria turbiny unieruchomiła ich Mitsubishi Pajero. Mimo to Polacy wracają do domu w dobrych humorach, bowiem włoskie zawody były dla nich cennym doświadczeniem.
Aż 140 kilometrów z niesprawnym sprzęgłem musieli pokonać w trakcie sobotniego etapu Italian Baja 2012 zawodnicy NAC Rally Team – Paweł Molgo i Janusz Jandrowicz zanim oddali swoje Mitsubishi Pajero w ręce mechaników. Mimo awarii Polacy osiągnęli metę w sumie 160-kilometrowego etapu, a na półmetku zawodów zajmują obecnie 7. miejsce w grupie T2 (26. miejsce w klasyfikacji generalnej).
